Z wizytą w Okrąglakach

Tak się złożyło, że tydzień temu w sobotę, na chwilę wylądowałem w popularnych „Okrąglakach”. Był to kiedyś bardzo piękny ośrodek wypoczynkowy, który obecnie jest już mocno rozszabrowany i zdemolowany. Nie wiem, czy jest tam jeszcze coś, co by można było zdewastować, nie ma tam chyba nawet jednej całej szyby w oknie. Z górnych pokoi gościnnych prawie wszystkie meble poleciały przez balkony na zewnątrz. Na miejscu spotkałem spacerujących kilka rodzin z dziećmi, ogólnie sporo osób się tam kręci i zwiedza.

Pierwszy raz odwiedziłem ten obiekt w roku 2016, gdy był jeszcze w miarę całkiem dobrze zachowany. Obecnie to miejsce wygląda tragicznie. Zrobiłem tam kilka zdjęć dla porównania, jak obiekt wyglądał dwa lata temu, a jak wygląda dzisiaj. Zobaczcie sami…

Ośrodek wypoczynkowy w Miałkówku obok Gostynina to prawie osiem hektarów terenu, a na nim cztery okrągłe, przypominające nieco rzymskie Koloseum pawilony mieszkalne, w tym pawilon z recepcją i stołówką. Wszystkie połączone szklanymi łącznikami. Wybudowany został w latach 60. Jak na czasy, w których powstał ośrodek, był bardzo dobrze wyposażony. Na gości czekało aż 120 pokoi z łazienkamiboiska do gry w koszykówkę, siatkówkę czy piłkę nożną oraz dwa korty tenisowe. Obiekt w czasach swojej świetności był miejscem wysokiej klasy.

Kompleks w Miałkówku, nazywany też potocznie „Okrąglakami”, został wybudowany dla pracowników Żyrardowskiego Zakładu Przemysłu Lnianego. Fabryka została założona przez Filipa de Girarda, wynalazcę mechanicznej metody przędzenia lnu. Zakłady w szczytowym momencie zatrudniały prawie 10 tys. osób, jednak w 1997 r. splajtowały. Ośrodek wczasowy przejęła wtedy prywatna firma i działał on do 2007 r., wtedy przestał przyjmować gości. Najprawdopodobniej zabiły go rosnące ceny prądu.

Niestety obecnie to miejsce jest już bardzo zdewastowane. Wszystkie szyby są powybijane i wszędzie leżą kawałki potłuczonego szkła. W pokojach można natknąć się na zniszczone meble, wyłamane drzwi i pobite umywalki. Z górnych pokoi gościnnych prawie wszystkie meble poleciały przez balkony na zewnątrz.

Z roku na rok to miejsce niszczeje i nie jest to tylko postęp czasu, ale niestety bezmyślna dewastacja przez człowieka. Jedna rotunda nosi nawet ślady pożaru.

Na koniec kilka zdjęć pokazujących, jak to miejsce wygląda obecnie. To była szybka wizyta, jedynie co w tym momencie jest tam ciekawego do zobaczenia to architektura budynków.

3 komentarze

Dodaj komentarz